PODRÓŻE

  • PODRÓŻE

    Madryt- miasto na weekend. Czy to dobry pomysł?

    Znasz termin „City break”? A może nawet z tej formy wyjazdu koszytasz? Regularnie, sporadycznie? Tak się składa, że osobiście już kilka lat temu obiecałam sobie mini urlopy w tej formie poza granicami Polski najczęściej jak to możliwe. Zaczęło stopniowo wychodzić. Jeden, drugi. Apetyt rósł, pojawiały się kolejne, możliwe do zrealizowania pomysły… aż tu nagle… BUM! Zakładam, że wiesz co kryje się pod owym „BUM” 😉 I nie było to prawdopodbnie dla nikogo z nas nic szczególnie przyjemnego. Pandemiczny rok 2020/21 wykluczył mnie jak i wiele innych osób z zagranicznych wojaży na dość długi czas, ale… kurczowo trzymam się założenia, iż z każdej sytuacji można wyciągnąć coś dobrego… więc i z…

  • PODRÓŻE

    Lazurowe Wybrzeże- co skrywa w sobie Południe Francji? Część I.

    Znacie pojęcie „My happy place”? Miejsce, w którym czujecie się dobrze.Miejsce, z którym macie związane dobre wspomnienia.Miejsce, do którego chcecie wracać nieskończoność… Właśnie takim miejscem jest dla mnie część Lazurowego Wybrzeża (bo JESZCZE! całego nie przemierzyłam ;))I właśnie dlatego po tygodniu w miejscach nowych i przeze mnie nieodkrytych (Costa del Sol i Barcelona, o których możecie przeczytać w poprzednich wpisach- 1. https://livewithcarrot.com/costa-del-sol-co-jak-gdzie-czyli-podroz-w-nieznane-moim-okiem/ 2. https://livewithcarrot.com/barcelona-zachwyca-czy-nie-zachwyca/ ) postanowiłam wrócić w miejsce już całkiem dobrze mi znane, odwiedzone jeszcze „w przeddzień” pandemii i do których tęskniłam przez cały jej okres. Majowa niedziela i planowanie mojej wyprawy to praktycznie w całości nieprzespana noc (a później kilka kolejnych z podekscytowania). Tak jak wyżej wspomniałam- w…

  • PODRÓŻE

    Barcelona- zachwyca czy nie zachwyca?

    Poranny trening, śniadanie, dopakowanie i… w drogę! Żegnając Malagę kolejna perspektywa zdawała się być równie ekscytująca. To dopiero jedna czwarta moich wakacji. Myślę o wszystkich pięknych rzeczach i miejscach, które dopiero przede mną. Droga na lotnisko, szybka, sprawna przeprawa i znów siedzę w samolocie! Lekko ponad godzina lotu. Jestem! Hola Catalunya! O powrocie w to miejsce marzyłam dokładnie ośmiem lat, kiedy to po raz pierwszy i do tej pory jedyny moja stopa staneła w mieście Gaudiego. Zapamiętałam jako zapierającą dech w piersi, kolorową, z zachwycającą architekturą aglomerację. Jako miejsce do życia w spokoju i śródziemnomorskim klimacie. Ile z tego zostało po drugiej wizycie? No właśnie- o tym wszystkim poniżej 😉…

  • PODRÓŻE

    Costa del Sol- co, jak, gdzie, czyli podróż w nieznane… moim okiem.

    Od czego zacząć? Kilkukrotnie zadaję sobie to samo pytanie w głowie. Przecież tyle się działo… tyle smaków, kolorów, ludzi, uliczek, miejsc. Ale… najlepiej- chronologicznie, od początku 😉 Po pandemicznym roku 2020, gdzie podróżowanie rekreacyjne zostało mocno ograniczone z pewnością nie byłam jedyną osobą spragnioną wolności, jaką często daje zmiana otoczenia i urlopu od wszystkich codziennych obowiązków. Wiedziałam też, że muszę (obiecałam sobie jakiś czas temu) zrealizować zaległy plan i zorganizować pierwsze w życiu tak długie, bo dwu tygodniowe wakacje 😉 Wybór stosunkowo prosty- niemal rok temu rozpoczęłam regularną naukę języka hiszpańskiego. Coś, co od wielu lat miałam z tyłu głowy w końcu przeszło w ulubioną fazę- realizacji. Konsultacja z moją…