ŻYCIE

SAMOTNOŚĆ zabija. Powoli, lecz skutecznie. Jak sobie z nią radzić?

Mniej więcej tak wyglądam jak czytam wiadomości od moich…

Fot. Martyna Woskowicz Fotografia









✅ Podopiecznych.

✅ Rodziny i przyjaciół.

✅ Was! Moich obserwatorów, słuchaczy, widzów, czytelników.





O sukcesach, o radościach, o naszych treningach, wykonanych zadaniach, podróżach, pięknach tego świata, o tym, że lubicie zaglądać w moje media społecznościowe i inspirujecie się tym co
w nie wrzucam. Cieszę się i o to mi właśnie chodzi!





Ale czytam i słucham także o zmartwieniach, o problemach, o sprawach poważnych, trudnych i choć moja mina już nie jest taka jak na zdjęciu to głowa pozostaje zawsze otwarta na słuchanie. Bo to jest właśnie życie… splot wielu różnych sytuacji. Wielu wyborów. Niejednokrotnie trudnych. Przykrości, upokorzeń, wypadków, krzywd, niespełnionych pragnień… i wielu, wielu innych. Dlatego mój telefon najczęściej jest włączony i otwarty 24/7… I dobrze mi z tym.

Jeśli mogę podać pomocną dłoń- nie zawaham się jej użyć. Zachęcam do tego samego- dbania o swoich przyjaciół, rodzinę, sąsiadów, klientów, społeczność wokół Was.

Czasem wystarczy szczere zainteresowanie. Uwaga. Rozmowa. Wiadomość. Czasem uśmiech i zwykle dzień dobry, by dla kogoś dzień stał się lepszym. Nigdy nie wiemy z czym może zmagać się osoba po drugiej stronie.





Dlatego… bądźmy uprzejmi. Bądźmy wyrozumiali. Bądźmy pomocni.


To naprawdę przyjemne mieć na kogo liczyć. Wiem co oznacza samotność i wiem, że potrafi być cichym i powolnym zabójcą. Dlatego-moim zdaniem- tak ważne prócz budowania relacji z ludźmi jest systematyczne budowanie relacji z samym sobą. Nauka spędzania czasu w swoim towarzystwie, rozmowy z własną głową, ćwiczenie otwartości na drugiego człowieka, umiejetność mówienia o swoich emocjach i trudniejszych momentach.

Bo… nie ma nic złego w tym, że czasem jest Ci zwyczajnie smutno!
Że z czymś sobie nie radzisz. Że coś lub ktoś sprawia Ci przykrość i nie czujesz się z tym dobrze. Że rozdziera Cię od środka i nie wiesz co masz zrobić, by było Ci lepiej.



W moim odczuciu nie musimy zawsze grać niezwyciężonych. Nie musimy nikomu udowadniać, że jesteśmy twardzi jak skała. Po co? Po co zakłamywać rzeczywistość i samych siebie?

Gwarantuję, że jeśli szczerze przyznasz przede wszystkim przed sobą co Cię boli- będzie inaczej. Może łatwiej, może nie. Lecz przede wszystkim ograniczysz życie w kłamstwie, a kłamstwo ma zawsze… krótkie nogi 😉

I wypływa. W postaci frustracji, gniewu, przykrych słów, niepokoju, nieprzespanych nocy… i nie tylko. 

Kilka dni temu „obchodziliśmy” Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom, który przypada na 10 września. Należałoby w tym miejscu zastanowić się czy ktoś w naszym najbliższym otoczeniu nie potrzebuje pomocnej dłoni, wyżej wspomnianego zainteresowania, pomocy specjalisty. Jeśli widzisz- reaguj. Nie wiesz kiedy możesz uratować komuś zdrowie lub życie. A może sam takiej pomocy potrzebujesz?

W takim przypadku nie bój się szukać… nie bój się próbować… nie bój się mówić.
Masz prawo mówić, masz prawo czuć, masz prawo być szczęśliwym i spełnionym człowiekiem.

Przytulanie, słuchanie, rozmowa to piękne i bezcenne narzędzia.

Żyjemy w coraz bardziej cyfrowym świecie. Świecie coraz szybszym. Skupionym na rezultatach, karierach, obowiązkach. Podnieśmy jednak czasem głowy spod telefonu, komputera. Wyjdźmy z systemu zadań i rozejrzyjmy się wokół. To naprawdę dobra i przydatna praktyka, którą szczerze rekomenduję. Bo wdzięczność otrzymywana od prawdziwego człowieka jest bezcenna i wypełniająca serce satysfakcją większą niż kolejne zero na koncie. 


Ściskam- Paulina the Carrot ❤
(Wymyślone przez jedną z moich podopiecznych- przyjęło się i niech tak zostanie ;)) Dzięki Ania za szereg nowych pseudonimów ;)) )

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.