ZDROWIE

Ziołolecznictwo, czyli 5 ziół poprawiających jakość życia w prosty sposób.

Zastanawialiście się kiedyś po co pijecie (jeśli pijecie) herbatę i różnorakie napary? Czy mają jakieś funkcje, właściwości, magiczne zastosowania? A może mama lub babcia radziła zaparzyć miętę kiedy bolał brzuch? Melisę na uspokojenie, a pokrzywę na oczyszczanie z toksyn?

Przyjrzymy się dziś nieco bardziej owym przekazom i znajdziemy realne zastosowania towarzyszące konsumpcji wymienionych wyżej oraz niżej trunków. Jako trener i zwolenniczka kompleksowego dbania o siebie, przykładająca dużą wagę do tego, co ląduje zarówno na talerzu jak i w kubku chcę przedstawić Wam w jak najbardziej przystępny i praktyczny sposób dobroczynne działanie kilku wybranych herbat i ziół do codziennego uzupełniania diety.

👉🏻 MIĘTA– szczególnie w formie olejku eterycznego ma właściwości antybakteryjne i wykrztuśne przez co dobrze sprawdzi się jako preparat do ewentualnej inhalacji; oprócz inhalacji ma również działanie przeciw drobnoustrojowe (sprawdza się przy likwidacji pleśni, bakterii Salmonelli, Listerii, E.Coli); dzięki żółciopędnemu działaniu ułatwia trawienie, dlatego właśnie polecana jest przy niestrawności- w tym wypadku najlepsze działanie wykaże mięta w postaci naparu. Parzenie powinno trwać od 3-ech do 6-ciu minut. Suszone ziele mięty lub jej odpowiednik w świeżej postaci należy zalać wrzątkiem i odstawić pod przykrycie na wskazany czas.

👉🏻 POKRZYWA– personalnie moja faworytka. Ileż zastosowań w jedej, niepozornej roślinie! Zawierająca flawonoidy, karotenoidy, fitosterole, duże ilości chlorofilu, choliny, histaminy, lecytyny, lignany, witaminy C, K i B2, A, C, E i K, magnezu, fosforu, żelaza, siarki, potasu, jodu, krzemu, sodu pokrzywa jest dla ciała bombą odżywczą; poza wzmacnianiem odporności dzięki takiej ilości związków dodatkowo świetnie radzi sobie z obrzękami i nagromadzoną, niechcianą wodą w organizmie; tutaj również forma naparu może się dobrze sprawdzić, a okres zimowo jesienny jest przez literaturę uznawany jako idealny do jej konsumpcji. Poza obrzękami i poprawą komponentów sylwetki odnajduje swe zastosowanie przy leczeniu anemii, oparzeń i zapaleń skóry, kobietom w okresie klimakterium pomaga zniwelować dolegliwości z tym związane, a osobom cierpiącym na anemię jest w stanie pobudzać i zwiększać wytwarzanie czerwonych krwinek i hemoglobiny. Mam w dalszym ciągu przekonywać do jej regularnego spożywania? 😉

👉🏻 DZIURAWIEC ZWYCZAJNY– ku prewencji zdrowia tym razem psychicznego w jesienne dni! Dzięki zawartości hyperycyny pomaga zmniejszać stany lękowe, niepokój, przygnębienie! Do tego typu kuracji polecany jest jednak wyciąg, nie napar. Uwaga jednak, ponieważ odnajdzie swe zastosowanie w przelotnych „chandrach”, a maksymalnie w kuracji depresji o łagodnym nasileniu. Silniejsze jej stadia i przyjmowanie mocnych antydepresantów nie powinno być z dziurawcem łączone. Poza tym łagodzi podrażnienia skóry– działa antybakteryjnie, antyseptycznie i ściągająco, dzięki czemu może służyć do przemywania różnych zmian skórnych: ropnych, trądzikowych czy wrzodów.

👉🏻 MELISA– znana głównie ze swych właściwości uspokajających posiada jeszcze kilka innych zastosowań; między innymi olejek z melisy ma właściwości grzybo i bakteriobójcze dzięki czemu może zwalczać na przykład opryszczkę; działa również rozkurczowo i rozluźniająco– rozkurcza mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, dlatego napar z melisy może pomagać przy problemach ze wzdęciami, nabrzmiałym brzuchem i ogólnym dyskomfortem spowodowanym dolegliwościami jelitowymi. Napar z melisy dzięki właściwościom przeciwzapalnym dodatkowo może świetnie sprawdzić się przy problemach ze skórą łojotokową i skłonną do wyprysków– przygotowany na jej bazie tonik działa kojąco i reguluje pracę gruczołów łojowych. Podobnie sprawa wygląda w przypadku przetłuszczających się włosów– przygotowana płukanka może pomóc w utrzymaniu dłuższej ich świeżości.

👉🏻 RUMIANEK– substancje czynne wykazujące działanie lecznicze tej oto rośliny to olejek eteryczny, flawonoidy oraz pochodne kumarynowe. Stosowany w leczeniu stanów zapalnych błony śluzowej gardła i jamy ustnej (płukanki). Sprawdza się także co ważne dla nas kobiet w łagodzeniu objawów miesiączki. Jako napar może być także zbawienny dla jelit i żołądka, dlatego kubek ciepłego rumianku przy problemach z tymi narządami może okazać się dużym wsparciem. Co ważne- jako jedno z niewielu ziół nie wykazuje praktyczny brak przeciwwskazań do spożycia. Jak twierdzą różne źródła może być podawany nawet niemowlętom jednak osobiście jestem ostrożna z takimi stwierdzeniami 🙂

Należy pamiętać, że to tylko kilka z wielu ziołowych substacji wspomagających nasze ciało w walce o dobrą formę fizyczną i psychiczną, jednak należą do naprawdę dobrych, często niedocenianych „suplementów”.

Osobiście wplatam w codzienne rytuały i czuję się świetnie, dlatego też niektóre z tych środków ze względu na właściwości rekomenduję również moim podopiecznym 🙂

Jeśli dodalibyście coś, co według Was jest także kluczowe w tym temacie- koniecznie dajcie znać!

Ściskam!
~Paulina the Carrot ;))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.